HISTORIA JEDNEGO ZDJĘCIA

Lubię to zdjęcie.

Lubię to zdjęcie.
Może to nie ciepłe kraje z malowniczymi palmami tylko zwykłe prowincjonalne Golczewo ale też jest pięknie.
12 Sierpniówka-DSC 8683 kopia

Dlaczego z nami tak musi być?

Siedzę piję i sobie myślę.
Dlaczego ludzie tak rozgraniczają swój stan istnienia od bytu innych zwierząt? Dlaczego mój pies Kimbo nie mógł umrzeć tylko zdechł? Dlaczego nie miał na imię, tylko się wabił ? Dlaczego ta gatunkowa wyższość jest w takiej sprzeczności z "ludzkim" zachowaniem? Mam już tyle lat, a nie mogę tego pojąć. I skąd się biorą te megatony zżeranego zwierzęcego mięsa? Jestem osobą wierzącą, ale nie wierzącą w kościoły, stroje i symbole. Mam wrażenie, że Pana/Panią Boga można dostrzec. A przynajmniej poczuć. Jak włosy ukochanej osoby na twarzy. Dla mnie włosy Pana/Pani Boga to stworzenia, które widzę wokół siebie. To muśnięcie kota, który mieszka w moim domu. Na zdrowie!

Plama na słońcu.........

Gdy robiłem to zdjęcie byłem przekonany, że jest to zwykłe sielankowe, sympatyczne spotkanie lokalnej społeczności. Gdy wróciłem do domu i odtworzyłem je na komputerze, zdałem sobie sprawę, że sfotografowałem jakiś niedookreślony katastroficzno-apokaliptyczny moment przed..., a ja nie mogę nic z tym zrobić, bo zapakowałem się w samochód i wróciłem do domu. Zresztą po tylu dniach ostrzeżenie tych ludzi przed czymkolwiek nie miałoby najmniejszego sensu. Pocieszające jest jedynie to, że wciąż widzę na Facebooku stronę Golczewa.

06 Sierpniówka-DSC 8656 kopia

Wakacje wakacje!

Dokładnie 10 lat temu tak jak dzisiaj, na poczatku sierpnia po raz pierwszy odwiedziłem Rumunię. Gdy wyjeżdżałem do tego kraju nasłuchałem się mnóstwa strasznych opowieści i przeztróg przed wyjazdem w ten rejon. Wróciłem po trzech tygodniach z ogromem pozytywnych doświadczeń i wspomnień. I z myślami o poznanych tam ludziach. Zupełnie przypadkowo wyruszyłem w tą podróż sam i z perspektywy czasu tego nie żałuję, bo z każdej następnej samotnej podróży, oprócz wspomnień przywożę numery telefonów, adresy korespondencyjne i mailowe, a od kąd powstał Facebook, zacząłem przywozić kontakty facebookowe. Owocuje to różnymi ciekawostkami, które oglądam później na moim facebookowym profilu. Na przykład: mam wgląd na to co się dzieje w Palestynie zanim jeszcze agencje telewizyjne zdąrzą o tym opowiedzieć. Cieszę się z tych nowych znajomości, bo są szczere i zupełnie inne niż te miejscowe, często fałszywe i obarczone lokalnymi animozjami.  W te wakacje nie udało się wyjechać. Szkoda ale nic to.

rumunia08


Polish English German
Odsłon artykułów:
153241